Przeskocz do treści

#TEST | Renault Talisman GT | TCe 200

W tym tygodniu, zapraszam Was do wspólnej podróży z nowym przedstawicielem mojego ulubionego segmentu, czyli klasy średniej – Renault Talismanem GT.

Zaraz, zaraz, jak u licha można być fanem samochodów klasy średniej?

Jestem leniwy i lubię na codzień wygodnie podróżować. Duże auta dają mi poczucie bezpieczeństwa. Często także wożę ze sobą ludzi. Wspólny wyjazd ze znajomymi? Od razu wiadomo, że Tomek prowadzi.

Środek Talismana nie jest nadzwyczaj awangardowy…

Ale muszę przyznać, że siedzi się tu mega wygodnie. Pionowo ustawiony ekran to wbrew pozorom bardzo dobre rozwiązanie – raz dwa załapałem o co biega. Co lepsze, można go sobie spersonalizować do własnych potrzeb, niczym w smartfonie.

Do tej pory sądziłem, że Mondeo nie ma sobie równych jeśli chodzi o właściwości jezdne…

No, może poza Mazdą 6. Talisman zaskoczył mnie swoją stablinością. Mimo tego, że zawias nie jest wyjątkowo sztywny, to Renówka w zakrętach radzi sobie naprawdę dobrze. Muszę się jednak przyczepić do sterów, które są zbyt mocno wspomagane. Gdyby przenieść układ kierownczy z Forda, byłoby to auto idealne!

Maska mojej testówki kryje uturbiony silnik 1.6 o mocy 200 koni. Jak dla mnie, ilość źróbków jest adekwatna. Nie pogniewałbym się jednak, gdyby można było dostać mocniejszą jednostkę (~250 KM). Największą bolączką układu napędowego jest 7-biegowa skrzynia dwusprzęgłowa. Dotychczas myślałem, że 7-stopniowy mercedesowski automat jest do niczego. Myliłem się. Tragedii nie ma, ale ten samochód zasługuje na lepszą skrzynkę. Renault, proszę Was, zróbcie coś z tym!

Renault potrzebowało Talismana. Stylistycznie jest to majstersztyk, a jeśli chodzi o układ jezdny, to auto zaskakuje swoją uniwersalnością. Chcemy komforowego kanapowca? Nie ma sprawy. Mamy gorszy dzień i chcemy wyładować się na bocznej drodze? Załatwione.

Talisman ląduję na 3 miejscu w moim rankingu reprezentantów klasy średniej. Klasyfikacja wygląda następująco:

  1. VW Passat
  2. Ford Mondeo
  3. Renault Talisman
  4. Mazda 6

 

Zdjęcia: M. Klimczak

Kategorie

#TEST