Przeskocz do treści

#TEST | Buick Regal GS | 2.0 Turbo AWD

Jeśli interesujesz się amerykańską motoryzacją, to zapewne wiesz, że Buick Regal jest poniekąd autem kultowym. Mam na myśli wersję Grand National Pod koniec lat 80-tych, Buick Regal Grand National wyciągał z uturbionego silnika V6 o pojemności 3.8L moc 245 KM i 481 Nm momentu obrotowego. W owych czasach, w wyścigu na 1/4 mili Regal GN był niemal tak samo szybki jak Chevrolet Corvette (15.9 dla Buicka vs 15.1 dla Vette). W 2010 roku Amerykanie reaktywowali Regala, który teraz jest Oplem Insygnią ze znaczkiem Bucika. Czy nie zaprzepaścili legendy? 

Przed zajęciem miejsca za kierownicą miałem duże oczekiwania …

Jakby nie patrzeć to w końcu auto niemieckie. Nie zawiodłem się. Fotele są świetne, wygodne, a zarazem mają bardzo dobre podparcie boczne. Co do wnętrza, to jedna rzecz mnie wkurzyła – dotykowy panel kontroli temperatury. Zmiana w trakcie jazdy to nie lada wyzwanie. Rzadko kiedy udaję się ustawić żądaną temperaturę za pierwszym razem. Szkoda też, że Buick nie zamontował w swoim najbardziej sportowym modelu łopatek za kierownicą (z tego co pamiętam, to są one w Insigni OPC).

Obłe kształty idą w parze z nadwagą…

Regalowi bardzo doskwiera spora masa. Jeśli ostrzej weźmiesz zakręt to wszystko będzie pięknie i ładnie, ale po przekroczeniu pewnej prędkości samochód będzie bardzo podsterowny. Co gorsza, przy przyspieszaniu nie ma tego „wow”, jakiego spodziewałem się po 260 kucach. Swoją drogą, nie rozumiem strategii GM. Teoretycznie Regala można porównać do Insygnii OPC. Teoretycznie, bo Opel ma silnik V6 biturbo, a Buick R4 z jedną turbiną. Czyli Europa ma większy i mocniejszy silnik niż Ameryka. Nie kminie tego…

Po włączeniu najbardziej hardkorowego trybu GS, amortyzatory stają się twarde na maksa, układ kierowniczy się usztywnia, a przepustnica jest bardziej wrażliwa na ruchy naszej prawej stopy. Zmienia się również praca napędu 4×4, który teoretycznie powinien się szybciej załączać. Teoretycznie, bo na mokrym czułem że przednie koła buksowały, a tylne były załączane sekundę później. Po szybszym wzięciu serii zakrętów na mojej testowej serpentynie stwierdzam, że czego jak czego, ale przyczepności temu autu nie brakuje. Sportowe opony Pirelli P-Zero tylko w tym pomagają, a hamulce Brembo pomagają w mgnieniu oka zatrzymać blisko dwutonowy pojazd (na pokładzie ze mną).

Myślę, że mogę śmiało powiedzieć, iż w kategorii prowadzenia Regal GS przewyższa legendarnego Grand National. Jednak w sprincie do setki, z poczciwym dziadkiem nie ma szans. Ta generacja Buicka Regala aka Opla Insigni była bardzo udana. Czekam z niecierpliwością, żeby położyć swoje łapy na kierownicy najnowszego modelu!

Kategorie

#TEST