Przeskocz do treści

#TEST | Ford Focus ST

Focus od zawsze był wybitnie prowadzącym się kompaktem. A co by było, gdyby… go usportowić? Usztywnijmy zawieszenie, zmniejszmy przełożenie układu kierowniczego, wsadźmy 2-litrowy silnik z turbosprężarką, dodajmy dwie literki – ST i mamy hot hatcha.

Volwoskie R5 w Focusie ST to już od ładnych paru lat przeszłość.  5-cylindrową jednostkę wyparł 2-litrowy EcoBoost generujący 250 koni (+25 w porównaniu z poprzednikiem) i 345 Nm (o 5 więcej niż w Mk2). Po pokonaniu turbolagu, silnik eksploduje mocą i pięknie ciągnie do samej góry. Gdy tylko turbo zacznie pompować, to musisz mocno trzymać kierę, bo skubany będzie chciał Ci ją wyrwać z rąk. W zakrętach będzie niewiele lepiej. Elektroniczna szpera korzystająca z systemu ESP nie wystarcza – przy 250 kucach, mechaniczne rozwiązanie to mus.

Początkowo miałem obiekcje dotyczące wtłaczanego dźwięku do kabiny, ale sprawdza się to na dłuższą metę, zwłaszcza jeśli Foka ST ma być Twoim daily. Głośny układ wydechowy byłby po prostu męczący, zarówno dla Ciebie, jak i otoczenia. Jeśli nadal nie jesteś przekonany, to pragnę Cię poinformować, iż nawet fabryczny wydech brzmi lepiej od tego w 308 GTi.

Dzięki temu, że lewarek skrzyni biegów (o krótkich przełożeniach) jest bardzo precyzyjny, zawsze szybko zdążysz zmienić bieg na wyższy, lub go zredukować.  Sprzęgło jest niebywale łatwe w obsłudze i bez najmniejszych problemów będziesz mógł robić redukcje z międzygazem. Z „heel-and-to” jest gorzej – probówałem, ale za Chiny nie mogłem wykorzystać tej techniki. Może mam za duże stopy.

Fordowskie układy kierowniczy zawsze były bardzo precyzyjne, a jeśli ma on krótkie przełożenie – tak jak w ST – to jest niemal idealny. Delikatne ruchy rękami pozwalą Ci ustawić samochód w zakręcie dokładnie tak jak chcesz. Cywilny Focus został zmiękczony w porównaniu do poprzednika, jednak w wersji ST zawias jest taki, jaki być powinien – sztywny i niepozwalający autu wychylać się na boki.

Prowadząc Focusa ST zapominasz o takich niedociągnięciach jak wnętrze, które jest typowe dla nowych Fordów. Niby ciekawie wyglądające, ale wykończone… średnimi materiałami. Ford Focus ST to definicja słowa Ford – auto jest niewiarygodnie łatwe w prowadzeniu, a co za tym idzie, świetnym wyborem dla osób rozpoczynających przygodę z usportowionymi samochodami.

Kategorie

#TEST