Przeskocz do treści

#TEST | Renault Megane GT Grandtour

Wskaż mi ciekawie wyglądający samochód kompaktowy w wersji kombi…

Słucham. Prosty Leon? Nie, to nie to… Przekombinowany Focus? Już lepiej, ale nadal… A może Megane?

Trafiłeś w sedno. Czwarta generacja Meganki prezentuje się zjawiskowo – w kwestii designu Renault wygrywa z każdym konkurentem. Tylko czy to, co znajduje się pod piękną karoserią jest równie zjawiskowe?

Sercem Megane GT jest silnik 1.6 generujący 205 koni. 280 Nm momentu uderza zaraz po pokonaniu turbodziury i samochód fajnie się rozpędza, tylko… chciałoby się mieć więcej mocy. 240 kucy – tak jak w Foce ST byłoby optymalne. Poza tym, motor pracuje bardzo kulturalnie i nawet po solidnym upalaniu jego wydajność znacząco nie spada.

Jak na „hot-cośtam” przystało, napęd idzie na przednią oś, za pośrednictwem 7-biegowej dwusprzęgłówki, która została bardzo dobrze zaprogramowana i zaskoczyła mnie krótkimi przełożeniami. „Setka” pojawia się na liczniku dopiero po załączeniu czwartego biegu! Szkoda tylko, że w opcji nie ma manuala. Z drugiej strony, znając precyzję skrzyń manualnych w Renault, może to i dobrze…

Układ jezdny w Megance to jedna wielka zagadka…

Niby (jak na francuza przystało) stery są mdłe, ale dzięki systemowi czterech kół skrętnych masz pełne poczucie stabilności tudzież kontroli nad pojazdem. Układ ten świetnie współgra on z twardym zawieszeniem i daje niesamowitą pewność z prowadzenia. Samochód stanie się podsterowny wtedy i tylko wtedy, gdy to na nim wymusisz.

Wnętrze wykonano na wysokim poziomie i Renault nie ma się czego wstydzić. No dobra, oczywistą oczywistością jest fakt, iż VAGowskie wnętrza nie mają sobie równych, ale siedząc w wygodnych poł-kubłach i rozglądając się na boki nie będziesz narzekać. Jest przyzwoicie. Jak na pojazd z drugiej dekady XXI wieku przystało, Megane ma cztery tryby jazdy – Comfort (stłamszony silnik), Neutral, Sport (wyostrzona praca przepustnicy, podbijany przez głośniki dźwięk silnika, mniejsze wspomaganie sterów) oraz Perso (hulaj dusza). Ja korzystałem tylko z dwóch; sportowego, gdy zbiornik był pełny i komfortowego, gdy wacha się kończyła. Przy spokojnej jeździe Megane zadowoli się 7 litrami na setkę w cyklu mieszanym, przy upalaniu będzie to dwa razy więcej.

Reasumując, za te pieniądze, w takiej konfiguracji jest to jedna z najlepszych propozycji na rynku. Megane GT zaskoczy Cię zwinnością i uniwersalnością. Auto prowadzi się tak dobrze, że na myśl Ci nie przyjedzie że jedziesz kombiakiem. Co to dużo mówić, chapeau bas Renault!

Kategorie

#TEST