Przeskocz do treści

#TEST | Toyota Avalon Hybrid

 

Toyota Avalon to flagowa limuzyna japońskiej marki na rynku amerykańskim, pozycjonowana jeszcze wyżej od modelu Camry, gdzie bardzo szybko zdobyła ogromną popularność ze względu na swoją niezawodność i wysoki komfort jazdy.  Kilka miesięcy temu Toyota zaprezentowała piątą generację Avalona, która niewątpliwie prezentuje się zjawiskowo, charakteryzując się eleganckim i nowoczesnym designem. Sprawdźmy więc jak jeździ!

Oferta silnikowa Toyoty Avalon składa się z 301-konnej, wolnossącej jednostki V6 oraz 215-konnej hybrydy. Testowany przeze mnie egzemplarz to odmiana hybrydowa, składająca się z 2.5-litrowego, 4-cylindrowego motoru o mocy 176 KM oraz 118-konnego silnika elektrycznego. Łączna moc układu napędowego wynosi 215 koni mechanicznych i przenoszona jest ona z pośrednictwem skrzyni e-CVT na przednią oś. Samochód w odmianie hybrydowej przyspiesza od zera do setki w niecałe 8 sekund i nawet przy wyprzedzaniu nie brakuje mu wigoru. Toyota znana jest z tworzenia niesłychanie dopracowanych napędów hybrydowych i nie inaczej jest w tym przypadku – zmiana źródła napędu jest właściwie niezauważalna, a średnie spalanie wyniosło 5.8 litra, co na samochód o tych gabarytach, jest wynikiem fenomenalnym.

Avalon bardzo dobrze zgarnia nierówności i pomimo komfortowych nastawów zawieszenia zachowuje się nadspodziewanie stabilnie w zakrętach. Układ kierowniczy, jak to w innych modelach Toyoty (poza GT86) nie jest zbytnio precyzyjny i nie przekazuje żadnego feedbacku z przedniej osi. Kabina jest nieźle wyciszona, jednak szumy toczenia dają o sobie znać nawet przy prędkościach rzędu 60 km/h.

Zaraz po zajęciu miejsca w Avalonie, poczułem się tu bardzo dobrze. Tak, jakbym jeździł tym autem od dawna – wszystko jest na swoim miejscu, bardzo logicznie rozmieszczone. Jakość i design wnętrza to ogromny krok naprzód w porównaniu do poprzednich generacji i bardzo się cieszę, że szefostwo Toyoty w końcu uświadomiło sobie, że nawet klientom ich marki zależy na ciekawym, przyzwoicie wykonanym wnętrzu. Przednie fotele, mimo swojej „twardości”, są wygodne i kilkugodzinna trasa nie męczy kręgosłupa. Jak na blisko pięciometrową limuzynę przystało, pasażerowie na tylnej kanapie mają nieposkromioną ilość miejsca. Pojemność bagażnika nie powala – wynosi ona 455 litrów.

Toyota Avalon to samochód iście stworzony na rynek amerykański – jest duży, wygodny,  a jazda nim absolutnie nie zachęca do agresywnej jazdy, tylko do komfortowego pokonywania kilkuset kilometrowych tras. Ceny na rynku amerykańskim zaczynają się od 35 500 dolarów, za podstawową wersję z silnikiem V6. Dopłata do hybrydy to tysiąc dolarów, natomiast testowana przeze mnie hybryda na „full wypasie”, to koszt 42 800 dolarów.

Kategorie

#TEST

%d blogerów lubi to: